środa, 17 sierpnia 2011

12.07. - Test

Miesiączka się spóźnia. Zaczynam podejrzewać, że jestem w ciąży. Jest inaczej niż przy pierwszej. Nie bolą mnie piersi, nie powiększyły się. Może to dlatego, że jeszcze karmię...
Kupuje test i rano robię, wynik pozytywny, A w sercu sporo emocji, jak sobie poradzimy,. Nie mam w chwili obecnej pracy, mamy małe mieszkanie. Z drugiej strony radość, planowaliśmy drugie dziecko. Nie chcieliśmy by nas syn był jedynakiem.
Jestem na wyjeździe, nie chcę informować męża telefonicznie. Kupuję maleńkie skarpetki i wkładam do koperty razem z testem.
Gdy jestem już w domu wręczam mężowi mówiąc, że mam dla niego niespodziankę.
On wyjmuje skarpetki i myśli, ze to dla syna, dopiero jak widzi jeszcze test z dwiema kreskami zaczyna rozumieć. Widzę jednoczesnie obawę ale i radość.
Teraz oboje możemy cieszyć się podwójnym rodzicielstwem. Mimo obaw wiemy, że razem damy radę.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz